miłość w naszych czasach nie istnieje.

trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
chyba zawiodłam. i siebie, i przyjaciółkę, która była ze mną zawsze. co nie zmienia faktu, że zrobiła mi świństwo, chociaż ja odpłaciłam się jej gorzej. obie zachowałyśmy się jak dzieci w przedziale wiekowym 0-3 l. no, ale czas dorosnąć. nigdy nie potrafiłam przepraszać. nigdy nie wyciągałam ręki jako pierwsza. wolałam się nie odzywać, niż podejść i przyznać się do winy. uciszałam wyrzuty sumienia, twierdząc że niczego nie żałuję. właśnie w stosunku do niej chyba zrobię wyjątek. złamię swoje zasady. odrę się z godności. zauważyłam, że ją tracę i wbrew sobie postanawiam ją odzyskać. trzęsę się w obawie, że to wykorzysta, nie wiedząc ile kosztowało mnie każde z słów. a może zrozumie. doceni. może będzie tak jak dawniej.

właśnie do mnie dotarło, że czasem dla znajomości z osobą, na której mi zależy warto przełożyć własny honor na dalszy plan. i najzwyczajniej w świecie przyznać się do błędu. jeżeli osoba przed którą wypruwam własne sumienie jest tego warta, zwyczajnie przebaczy. a a ja będę mogła doceniać ją na nowo. za nic nie chciałabym raz jeszcze przejść przez to, co przeżywałam w ciągu minionych tygodni, ale musiałam przyznać, że dzięki nim doceniałam to, co mam, jeszcze bardziej niż przedtem.

dzięki za tą całą karuzelę, za czarny scenariusz odziany w pastele.
Tagi: dupa
23.08.2010 o godz. 16:47
wróciłam. może do niczego. a może właśnie dostaję drugą szansę na naprawienie wszystkiego co zepsułam?

wakację się kończą, co wiąże się z totalnym dołem, ale cóż poradzić. może przynajmniej się zajmę czymś pożytecznym.

nie mam na razie, i nie chcę mieć, czasu na miłości, przyjaźnie i w ogóle jakiekolwiek stosunki damsko-męskie. nie chce nikogo szukać. nic na siłę. NIC! w końcu im bardziej Puchatek zaglądał, tym bardziej Prosiaczka nie było. :D

podsumowując nienawidzę kiedy mi zależy. wolę kiedy jest mi wszystko jedno.

sztuką jest mieć wyjebane, nawet gdy pęka Ci serce.
Tagi: tag
22.08.2010 o godz. 23:11
mimo, pomimo i wbrew postanowiłam żyć dla siebie. nie stałam się egoistką, po prostu chcę tym razem zadbać o siebie i o swoje szczęście, ludzi fałszywych omijać szerokim łukiem i wierzyć w to, że życie jest czymś wspaniałym. siedzę sobie teraz na moim ulubionym fotelu, macham nogami jak kilkuletnie dziecko i z słuchawkami w uszach, żuję moją ulubioną gumę. uwielbiam ten stan. stan, kiedy wiem, że mogę sobie pozwolić na obojętność w stosunku do mojego przeznaczenia. stan, kiedy wiem, że nie muszę walczyć z losem, aby wyszarpać mu szczęście.

gdy dostanę wiadomość, nie pobiegnę już do telefonu z myślą, że to od niego, ani też godzinami nie będę czekać aż napisze. mój drogi, chciałabym Ci po prostu oświadczyć, że w końcu zapomniałam.

może kiedyś.
może...
...ale wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby! ;]
Tagi: .
28.06.2010 o godz. 12:00
wreszcie!
czekałam na to całe 9 miesięcy, 25 dni, 12 godzin i 1 minutę.
WAKACJE!

mój plan na najbliższe dwa miesiące? zero Ciebie, mnóstwo mnie i szczęście. ;)



wczorajszy Dzień Przytulania spędzony bardzo miło.! <3
Tagi: .
25.06.2010 o godz. 12:00
wyjebiście przybijający dzień. niby jest dobrze, ale jest dziwnie. kończenie czegoś tak w praktyce jest trudne. tak przestać o kim myśleć, kogoś wspominać, szczególnie, że tak wiele kogoś z kimś łączyło. ja już wracam do normalnego życia, tak więc jestem z siebie dumna. nie mogę cały czas tkwić w jednym miejscu. 'miłość' nie jest tego warta. co to to nie.

pokaż jak potrafisz kochasz a powiem Ci kim jesteś.

w szkole fajnie. luzik jest. na boisku całe lekcje i jaranie się ze wszystkiego. ale i tak uważam, że chodzenie do tej szkoły w tym tygodniu to przesada. oceny wystawione, świadectwo nawet moje już widziałam, więc po jakiego... mam tam jeszcze chodzić?

kupiłam sobie dzisiaj chupa chups'a i oczywiście zrobiłam z siebie debila przed połową szkoły. dlatego jak znajdę pana, który zawija lizaki w te słitaskowo posklejane papierki to za siebie nie ręczę!
Tagi: .
22.06.2010 o godz. 14:21


płonę w agonii, ale nie mam zamiaru niczego przerywać. bo każdy ból, każda łza i spazmatyczny oddech przypomina mi o Tobie. wspomnienia bolą, to prawda. ale umarłabym gdybym zapomniała jacy byliśmy kiedyś szczęśliwi. każdy ma swoje obsesje.
Tagi: tag
21.06.2010 o godz. 12:57
podszedł do mnie. rozmawialiśmy. ale nie, już nie czuje tego, co czułam kiedyś. kocham, ale już inną miłością. płakałam. szkoda, że nie było go wtedy, kiedy był mi najbardziej potrzebny. brakowało mi cię, słyszysz?... a teraz czuje się jak szmata. bo mówię, że niby tak kocham, a nie potrafię wybaczyć. przykro mi. przepraszam.

miłość trzeba budować, odkryć ją to za mało, wiesz?
raisingirlbycurlytopscx2.jpg
Tagi: .
21.06.2010 o godz. 12:43
jestem szczęśliwa!
może to czas zagoił rany. a może tylko ostudził emocje i kazał spojrzeć w drugą stronę. być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie.
nie mam pojęcia. ale wiem, czuję, że wszystko będzie ok. może jeszcze nie dzisiaj, nie jutro. może za rok, albo dwa. ale będzie na pewno.

na przekór życiu, nadawać mu sens.

;d.jpg
Tagi: . tag
20.06.2010 o godz. 19:33
siedząc na parapecie, przy zgaszonym świetle, z kubkiem gorącej herbaty, który wręcz parzy mnie w dłonie, patrząc na krople deszczu odbijające się od okna, dochodzę do wniosku, że lubię być sama. bez kogokolwiek obok. czasami obecność innej osoby nie pozwala mi na bycie taką, jaką jestem w żadnym momencie. często udaję, że jest dobrze, byleby uniknąć zwierzeń i pocieszeń. jednak z drugiej strony dobrze mieć obok kogoś, kto wyciągnie nas z powrotem ze wszystkiego, i dobrze czuć się potrzebnym, by komuś innemu móc zawsze pomóc. jakby nie patrzeć jest to zamknięte koło. dla mnie bez wyjścia.

jutro warszawa.
za tydzień u mnie ognisko.
28 osób.
chyba będzie miło ;).
Tagi: tag
18.06.2010 o godz. 19:18
dobijają mnie ludzie, którzy całe życie czekają na nadzwyczajnego człowieka, zamiast zwyczajnych ludzi przemieniać w nadzwyczajnych. to jest jakieś trudne? wystarczy porozmawiać, zrozumieć. każdy ma coś w sobie. tylko trzeba zajrzeć głębiej i to dostrzec.
a znam parę takich dziewczyn, które siedzą przed lustrem i czekają aż przyjedzie książę na białym rumaku. a nawet palcem w... nosie nie ruszą żeby coś zrobić.
i chcą ciągle więcej, więcej i więcej.
można dostać od nich uczulenia. tylko 'oh, jaka ja jestem śliczna, cudowna i najlepsza' no po prostu... grrr!
a potem zdziwienie że może jakaś dziewczyna nie jest szczególnie ładna, a wszyscy ją lubią.
ciekawe dlaczego...?

pamiętaj, że każdy napotkany człowiek czegoś się boi, coś kocha i coś stracił.



hm. średnia 4.78.
rodzice zacieszeni.
do kolonii 20 dni.
jaram się.
jaram się.
jaram się.
:D

(geografia-4
polski-4
matma-4
biologia-4
fizyka-4
chemia-5
angielski-5
rosyjski [tak, rosyjski ;/]-5
historia-5
wos-5
wf-5
informatyka-5
muzyka-6
religia-6)
Tagi: . :D tag
18.06.2010 o godz. 14:48
może za kilka lat miniemy się na chodniku, a nawet nie będziemy wiedzieć, że to my, a może będzie tak, że się do siebie uśmiechniemy, spojrzymy na siebie ze zdziwieniem i po chwili pójdziemy dalej, jakby nic się nigdy nie stało. może być też tak, że wpadniemy sobie w ramiona i odnajdziemy gdzieś to szczęście, którego szukamy. może będziemy sobie obojętni. może nie będzie już któregoś z nas. może zapomnimy. może będziemy mieć się cały czas w głowach. chęć odnalezienia pozostanie w nas gdzieś. może być tak, że poznamy się na nowo kiedyś, gdzieś i pokochamy.
może...


cześć, mogę was zjeść? ; dd
Tagi: :D
09.06.2010 o godz. 23:04
stałam się optymistką.
po raz pierwszy od dawna mogę powiedzieć że jestem szczęśliwa.
już wiem, że nie będzie tak jak powinno być.
a raczej tak jakbym chciała żeby było.
ale jakoś będzie.
musi...?


naprawdę, nie wiedziałam ile człowiek jest w stanie znieść, przetrwać a na koniec nawet się uśmiechnąć. ;]
Tagi: .
08.06.2010 o godz. 19:22
i niech mi ktoś jeszcze powie, że 'będzie dobrze' to zacznę gryźć!
Tagi: gryzę!
02.06.2010 o godz. 22:04
może dobrze się stało, że się stało tak, a nie inaczej.
chociaż pewnie teraz rozegrałabym to w inny sposób.
ale te 193 dni z nim chyba jednak czegoś mnie nauczyły.
teraz jestem twardsza.
zawsze, w tym co mi się przytrafia, staram się spostrzegać rzeczy dobre. w końcu wszystko dzieje się po coś.
w sumie to była taka moja hm... nie powiem, że pierwsza miłość, bo chyba to jeszcze nie to. ale to było coś poważnego. i on to czuł i ja. ale skończyło się. i trudno. głowa do góry i idziemy dalej. ;)

humor mi dzisiaj dopisuje,
więc oświadczam wszem i wobec,
że nie dam sobie go zepsuć
ZA NIC!

generalnie jakby na to nie patrzeć mam to w dupie . ;]
Tagi: ! . tag
31.05.2010 o godz. 14:39
przez niezgodę wielkie upadają.


kurwa!

tylko tyle mam do powiedzenia na dzisiaj.
Tagi: kurwa mać!
29.05.2010 o godz. 22:17

dobra, koniec z użalaniem się nad sobą!
ciężko będzie, ale dam radę.
jakoś. ;)


Ogólnie jestem bardzo spokojnym człowiekiem, nie okazuję zbytnich emocji. Zbieram je wręcz w sobie i czasem jest tak, że jak się tego dużo uzbiera, to wszystko zaczyna mnie wkurwiać. Pewnie każdy to zna. Oto kilka przykładów:

1. Gołębie. Nie dość że mam cały obsrany balkon i parapet, to
jeszcze się zagnieździły gdzieś pod dachem i od 5.00 rano
napierdalają gruchu... gruchu... kurwa GRUCHU! Ja pierdole wkoło tyle zajebistych lasów, łąk chuj wie czego a one muszą mi napierdalać od rana nad uchem.
Szykuję proso z arszenikiem.

2. Kolejka w kebabie. Kiedy kurwa pójdę na kebab to jest tam od chuja ludzi. Jak przechodzę po prostu obok- pusto. Ale gdy się już wybiorę, zawsze kolejka aż na zewnątrz. Kurwa. Dzisiaj myślę sobie. Zrobię ich w chuja, pójdę o 13.00. Ludzie są w pracy, dzieci w szkołach menele jeszcze śpią... Idę a tam już daleka widzę 15 metrową kolejkę. Akurat maturzyści byli po egzaminie...

3. Służba zdrowia. Wypierdoliłem się o krawężnik jak byłem najebany.
Fakt - moja wina, trzeba było nie chlać. Rano wstaje, patrzę- lewa gira 2 razy większa. Myślę nie ma co trzeba iść do lekarza.
Oczywiście nie mogę iść od razu do chirurga, bo muszę mieć jebane skierowanie. Żeby dostać skierowanie, trzeba się zarejestrować, jak nie - trzeba czekać . Kurwa czekałem 3 godziny. Alleluja mam skierowanie. Idę cały zadowolony do chirurga, wchodzę, patrzę - w poczekalni mafia geriatryczna - 15 moherów. Myślę nie ma chuja czekałem 3 godziny, poczekam i dłużej. Czekałem ponad 2... Prawdziwe wkurwienie ogarnęło mnie jednak dopiero gdy usiadłem przy drzwiach gabinetu i usłyszałem jak wygląda wizyta mohera u lekarza.
- Panie doktorze a moja córka to w stanach jest...
- Panie doktorze a mojemu Władkowi w uszach szumi (u chirurga)
- Panie doktorze jaka ładna pogoda...
- Panie doktorze pomyślałabym kurwa o ludziach którzy czekają w kolejce i nie pierdoliła przez pół godziny o dupie maryni.
A totalnie mnie wkurwiło jak po 7 godzinach czekania (razem licząc) dostałem UWAGA... okład z Altacetu... Poczułem się jak ktoś naprawdę wyjątkowy

4. Menele w autobusach. Niby taki bamber też człowiek, może jeździć autobusem... Ale mógłby kurwa chociaż raz do roku umyć dupę. Ja rozumiem ZIMA. Piździ, wieje, nie ma gdzie się umyć. Ale na wiosnę mógłby chociaż zamoczyć dupę w jeziorze, stawie, fontannie.... kurwa gdziekolwiek. Ludzi od skurwysyna, ścisk taki że nie ma jak oddychać a tu wpierdala się śmierdzący żur z reklamówką i staje obok Ciebie jak gdyby nigdy nic... Ja pierdolę trochę samokrytyki.

5. Katar sienny. Jak ktoś wie co to, to nie muszę komentować. 3 dni już mnie męczą fluki. Wiecznie mi kurwa cieknie z nosa. Jem i mi gile ciekną. Uczę się - gile. Sram - gile. Nie dość że muszę wycierać dupę to jednocześnie nos. Jakbym wiedział co to pyli, to bym wyjebał te drzewa w chuj. Chociaż kto wie... Może to te wyżej wymienione gołębie...

6. Biochemia. Ja pierdole to chyba główny powód mojej wypowiedzi. Wiecznie przez nią chodzę wkurwiony. Studiuję kierunek medyczny i rozumiem - biochemia jest potrzebna. Ale ja pierdole na chuj wkuwać całą książkę na pamięć? 800 stron popierdolonych wzorów, zjebanych cykli i pojebanych nazw? Jeszcze żeby tam była jakaś logika. Żebym po nazwie mógł
wywnioskować jak to "coś" narysować. Ale co Wam mówi nazwa:
5-amino-4-karbamoiloimidazolorybozylo-5-fosforan?? Rozumiem może niektórzy od razu mają przed oczami ten wzór. Ja niestety kurwa nie.
Tagi: :D
27.05.2010 o godz. 11:42
nawet nie wiecie co można sobie ubzdurać przez całą noc.
wszystko.
dosłownie.

siedzę tu z kubkiem gorącej herbaty, przy ulubionej muzyce, z kotem na kolanach, w ciepłym pokoju i uświadamiam sobie, że czegoś mi brakuje. może to i próżne, ale brakuje mi go.

jak na mnie nie patrzy, to tęsknie za jego wzrokiem.
jak patrzy, to myślę tylko 'zejdź mi z oczu!'
tak, wiem.
coś mi się popieprzyło w bani.
chyba nie potrafię znieść jego wzroku na sobie. tego czegoś co ma w oczach, czegoś najpiękniejszego. tego błysku. te oczy się śmieją. i wystarczy tylko, że te nasze ślepia się spotkają i od razu wszystko wraca.

nie radzę sobie!
pomocy.
Tagi: !
26.05.2010 o godz. 18:26

hmm... nie wiem od czego by tu zacząć.
usunęłam mojego dawnego bloga.
zaczynam od nowa.
wszystko.
zmieniam w moim życiu wszystko co tylko się da.
bo w końcu musi być lepiej.
prawda?.

najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę. zupełne nic. obojętność , zero tęsknoty. najtrudniej czuć, że się ją kocha cała sobą i wiedzieć, że bez niej nie można żyć, a ona bez ciebie jest szczęśliwa.
Tagi: .
21.05.2010 o godz. 13:48
jillybean
miłość w naszych czasach nie istnieje.
O mnie: nie wiem co czuję, co myślę, a nawet do kogo i czego tęsknię. totalny mętlik. rozsypane puzzle, a ja nawet nie wiem, czy mam ochotę i siłę cokolwiek układać.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 1 dni 2 godziny 34 minuty
  • Napisanych notek: 18
  • Komentował: 3 razy
  • Zebranych komentarzy: 44
  • Ostatni wpis: 23.08.10, 16:47
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 10917 razy
  • Ilość avatarów: 3
  • Ilość zdjęć: 2
  • Ilość filmów: 2
  • Ilość logowań: 29
  • Ostatnie logowanie: 25.08.10, 23:03
  • Ostatnio odwiedzili: asiorek170, przegapioneszczescie, Ambulance, zuadomcza, anneczka, sweetdream, mirabel